4 lut 2012

Sosy w różnych regionach kulinarnych

fot. Sara Leszczyńska

Święta były tuż tuż, tak samo nasze ostatnie zajęcia 'Foksal na widelcu' przed świątecznymi feriami. Tego dnia zajęcia prowadzili Marysia z Krzysztofem, a opowiadali o sosach.

Tak jak poprzednio, Hala Mirowska okazała się najlepszym miejscem na zakupy w poniedziałkowy poranek. Ekipa zakupowa (czyli Marysia, Krzysztof i Iza) wyposażona w listę zakupów i niezastąpioną torbę na kółkach ruszyła do dzieła.
O ile nie było problemu z warzywami i owocami, o tyle wyzwaniem okazało się kupienie chleba na zakwasie i...makreli: akurat tego dnia (być może ze względu na święta, a może na porę dnia) nie można było tej ryby dostać w żadnej budce. Za to udało się „upolować” prawdziwe, ekologiczne masło i pyszne świeże mleko. Żelaznym punktem była wizyta u Wodza- chyba nigdzie indziej w Hali nie ma takiego wyboru ziół i przypraw... Po cześć produktów trzeba było pójść do pobliskiego marketu (jak ser kozi- zależało nam na takim o konsystencji twarogu)- to też była okazja do przypomnienia sobie wskazówek dotyczących kupowania z poprzedniego warsztatu. 

  Również i tym razem dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o kuchni. Nie tylko o historii sosów, ale również jakie, gdzie i kiedy się używa.
fot. Sara Leszczyńska

fot. Sara Leszczyńska

Nie spodziewaliśmy się, że pierwsze wzmianki o nich są sprzed wielu tysięcy lat i pochodzą z Rzymu. Za to pierwsze informacje w Polsce na temat tych smakowitych urozmaicaczy posiłków pochodzą z średniowiecza, a ich głównym składnikiem był ocet. Znany nam 'kształt' sosu powstał dopiero w nowożytności.
  Ciekawe wiadomości przekazane zostały nam również o sosach nam znanych np. bechamel, który powstał we Francji na dworze Ludwika XIV, ale korzystamy z niego do dziś; czy ketchup, który ku naszemu zdziwieniu nie powstał w Ameryce, lecz w Chinach! Wykorzystywany był jako zaprawy do potraw rybnych. Dopiero w XIX w przybył do USA, gdzie udoskonalili jego recepturę, do tej nam znanej. Musztardę dawniej traktowano jak lek(pomagała min. w bólach reumatycznych), a na sos Tabasco ma wyłączność tylko jedna firma. Od tej pory wiemy też, że w sosach najważniejsza jest konsystencja, którą w Azji uzyskuje się dzięki naturalnemu glutaminianie sody, a w Europie nośnikiem smaku jest tłuszcz(śmietana, masło, oliwa).
Pod tym linkiem można obejrzeć całą prezentację z warsztatów.

Następnie zajęliśmy się naszym ulubionym zajęciem, czyli gotowaniem!
Część z nas zajęła się sałatką z salsą, inna grupa robiła makaron sojowy z kurczakiem(wyśmienity!), a reszta gruszkami w kozim serze z sosem maślano-miodowo-rozmarynowym (nietypowe, ale bardzo dobre połączenie). Wszystkie przepisy można znaleźć tutaj.

fot. Sara Leszczyńska

fot.Sara Leszczyńska


fot.Sara Leszczyńska
Uwinęliśmy się z tym szybko w przyjemnej atmosferze, by potem zjeść wspólnie przy dużym stole.
fot. Sara Leszczyńska

Następne spotkanie dopiero po feriach zimowych, ale jestem pewna, że nikt nie może się ich już doczekać. Czeka nas jak zwykle interesujące spotkanie i tym razem, z mino wszystko wcale nam tak dobrze nie znaną, Kuchnią Polską!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz